- Mood:
Pissed Off - Listening to: Pidzama Porno - Antifa
- Reading: ...
- Watching: "The sage of the ancient forest" trailer
A, wiem, ze tych gównianych journal'i nikt nie czyta, ale się wkurwiłam. Ciężko. I dlatego, jeśli ktoś z szanownych polskojęzycznych watcherów nie poświęci kilku minut na przeczytanie moich wypocin, to mu strzelę (większości tylko w wyobraźni, chyba, że ich znam).
Opowiem wam, no... no nie bajkę, ale opowieść która dotyczy zamierzchłych czasów: mojego dzieciństwa. Otóż kochani moi rodzice, szczególnie tatuś, wychowali mnie w szacunku do przyrody. W każdy weekend jeździłam do lasu, albo do parku, jeśli nie mogłam wyjechać na wieś. Mamusia kupowała mi książki z serii takich małych kieszonkowych przewodników, o zwierzętach w lesie, o ptakach (bo szczególnie lubiłam ptaki) i drzewach. Jako dziecko chciałam zostać leśniczym, a później weterynarzem. Oczywiście nic z tego nie wyszło, podstawówka, gimnazjum i okazało się, że medycyna to nie moje powołanie. Ale przez wszystkie osiem lat pobierania nauk związanych z przyrodą, byłam chwalona za wiedzę o ekosystemach.
Na tym cześć fantasy się kończy. Rozpoczyna się polski horror.
Przyroda nie jest nigdzie dobrzy traktowana. Chyba, ze to Yellowstone, Kenia albo lasy Amazonii, gdzie matka natura sobie radzi z drobną pomocą i wszyscy ze wszystkim tam obchodzą się jak z jajkiem, aby broń borze mrówki nie rozdeptać. Nie, żeby każdy jeden Amerykanin, Kenijczyk, albo Brazylijczyk się martwił o jakieś tam lasy, sawanny lub lasy namorzynowe. Ale jest jakiś ich odsetek, który OBCHODZI los takich terenów i jest to ciągle na tyle duży odsetek, aby rząd się tym interesował.
Ok., trochę się zapędziłam, nie chodzi mi o jakieś cenne tereny. To jest chodzi. O jeden, szczególny. O najstarszy pierwotny las w Europie. O PUSZCZĘ BIAŁOWIESKĄ. Słyszeliście o niej? Kto nie słyszał.
Od czasów walki o Dolinę Rospudy, ekolog to w zbiorowej świadomości dziwny świr, który przywiązuje się do drzewa aby uratować parę robaków i kwiatków. Więc nie chce być nazywana ekologiem, bo nie przepadam za Greenpeace (lubię tych z WWF), i nie chce być z nimi kojarzona. Ale lubię sobie pooglądać filmy przyrodnicze. Tyle, że są setki filmów o kole podbiegunowym, o dżungli... A filmy o Puszczy Białowieskiej, no ok., filmy o polskiej przyrodzie w ogóle można policzyć na palcach jednej ręki. Z czego, miałam wielką przyjemność zobaczyć jedne w całości ("Dziobem i pazurem"), i chyba dwa niecałe odcinki serialu "Tętno pierwotnej puszczy". Ten cudowny serial, och, jakże to, nie został nigdy wydany na DVD, chociaż ma wielu zwolenników w kraju i na świecie. Ale kilka lat temu TVP ogłosiła powstanie nowego serialu przyrodniczego, "Saga prastarego lasu"!
Na ogłoszeniu się skończyło. Bo TVP ma miliony złotych na "Gwiazdy tańczą na lodzie", a na jeden, kurwa, 11 odcinkowy serial przyrodniczy, który po obejrzeniu pilota wykupiło wiele państw, i który to pilot zostawił w tyle filmy National Geographic albo Animal Planet, nie wyłuska 600 tys. na realizację.
KURWA MAĆ. W jakim kraju my żyjemy? Jestem tak wkurwiona i czuje się tak bezsilnie, że mi się chce płakać! Tak samo było z "Gwiezdnymi Wojnami", przerwali emitowanie sagi na 6 epizodzie, abyśmy mogli zobaczyć królową Dodę pastwiącą się nad gwiazdami, co z gwiazdami mają tyle wspólnego co świnka morska ze świniami i z morzem.
Przykro mi. Farfał musi odejść. Dziękuję bardzo. Proszę o komentarze. WYŁĄCZNIE popierające.
--
Kocham was wszystkich, wy mnie nie, jest super duper i w ogóle. Alleluja i kop w dupe.
Madeleine
--
Licho is not sleeping... It's waiting!
i jak ci idzie z "Vetem"?
czy "Veto" się odmienia?
--
Kocham was wszystkich, wy mnie nie, jest super duper i w ogóle. Alleluja i kop w dupe.
kiepsko, nie mam czasu ostatnio. może dzisiaj coś skrobnę.
--
Licho is not sleeping... It's waiting!
--
Licho is not sleeping... It's waiting!
Thanks a lot for faving my Russian werewolf drawing, much appreciated! =]
Take care!!
Previous Page12345...Next Page